Dorastał otoczony biedą, narkotykami i przemocą. A jednak, wbrew wszystkiemu, zdołał pokonać traumy młodych lat — i dziś cały świat zna jego

Dorastał bez ojca, w mieszkaniach komunalnych, zmieniając szkoły kilka razy w roku.

Był prześladowany, krzywdzony i żył w dalekim od spokoju domu

Dzieciństwo bez stabilnych punktów odniesienia

Urodzony w St. Joseph w stanie Missouri, Marshall stracił ojca w bardzo młodym wieku, który opuścił dom rodzinny, gdy Marshall był jeszcze niemowlęciem. Jego matka, zmagająca się z poważnymi problemami osobistymi, z trudem szukała stałego zatrudnienia. W rezultacie młody Marshall nieustannie przeprowadzał się między Missouri a Detroit, zmieniając szkoły dwa lub trzy razy w roku.

„To była chyba najtrudniejsza część” – zwierzał się później. Ciągłe bycie nowym dzieciakiem, popychanie na korytarzach, zamykanie się w szafkach… Dzieciństwo, w którym stabilizacja była nieosiągalnym luksusem.

Dzień, w którym prawie wszystko się zmieniło