Matka zabija mordercę córki na sali sądowej! Wyrok zaskoczył wszystkich

Tragiczna kłótnia, która pośrednio doprowadziła do śmierci jego córki

Kilka lat później Marianne Bachmeier zdecydowała się zatrzymać swoje trzecie dziecko. Urodzona w 1973 roku, mała Ana była wychowywana samotnie przez matkę. W maju 1980 roku wybuchła między nimi kłótnia, w wyniku której dziecko nie poszło do szkoły. Tego dnia porwał ją 35-letni Klaus Grabowski.

Rzeźnik trzymał dziewczynę w niewoli w swoim mieszkaniu przez kilka godzin. Ostatecznie ją zabił, zadając jej dotkliwe obrażenia. To jego narzeczona powiadomiła władze, co doprowadziło do jego aresztowania. Klaus Grabowski był już znany policji z napaści na dwie młode dziewczyny i wcześniej odbywał karę więzienia.

Choć szybko przyznał się do zabójstwa Any, odmówił przyznania się do molestowania seksualnego, o które go oskarżono. Posunął się nawet do twierdzenia, że ​​dziecko próbowało go uwieść i wymusić na nim pieniądze. Te stwierdzenia oburzyły Marianne Bachmeier. W 1995 roku przyznała, że ​​zaplanowała swoje działania z wyprzedzeniem, tłumacząc, że chciała zapobiec dalszemu szarganiu pamięci córki przez Klausa Grabowskiego.

© Zjednoczone Archiwa/Valdmanis/Shutterstock