Uwaga! Ci fałszywi policjanci mogą Cię oszukać w kilka sekund

Ten sam stary scenariusz, idealnie dopracowany.

Sposób działania jest prawie zawsze taki sam. Pierwsze podejście może nastąpić na ulicy, po powrocie z zakupów lub bezpośrednio pod drzwiami mieszkania. Mężczyzna w mundurze wchodzi do budynku pod pretekstem technicznym: odczyt wodomierza, podejrzenie wycieku związanego z pracami budowlanymi w okolicy…

Niedługo potem pojawiają się dwaj wspólnicy, często ze spuszczonymi głowami, okularami przeciwsłonecznymi na nosie, czapkami naciągniętymi nisko lub ukrytymi pod dużym czarnym parasolem. Na zewnątrz czwarty członek grupy czeka za kierownicą pojazdu, aby zapewnić im ucieczkę.

Po wejściu do środka fałszywi agenci pokazują duże wizytówki, czasem przestarzałe, i twierdzą, że szukają oszusta, o którym donoszono w okolicy. Następnie proszą ofiarę o sprawdzenie jej wartościowych rzeczy, pod pretekstem trwającego śledztwa. W niektórych przypadkach, aby zwiększyć wiarygodność oszustwa, sfingowane jest nawet aresztowanie.

Dopiero po ich wyjeździe oszustwo wyszło na jaw: zniknął wazon, karta bankowa, złota moneta Napoleona zniknęła, koperta z 10 000 euro została skradziona, a pierścionek z szafirem został skradziony. Dzięki nagraniom z monitoringu śledczym udało się namierzyć podejrzanych, mimo ich zaprzeczeń.