
Potężny wiatr, wir zasycający kolejne elementy placu budowlanego i w końcu zawalenie się wielkiego żurawia budowlanego — to można zobaczyć na wstrząsającym nagraniu, jakie trafiło do sieci
Lukasz Gagulski / PAP
Przewrócony żuraw na placu budowy przy ul. Domagały w Krakowie
- Najnowsze nagranie, które trafiło do sieci, zostało przeanalizowane przez Łowców Burz. Zwrócili oni uwagę m.in. na “szybko przemieszczający się wir zasysający porwane przedmioty do góry”
- O ile Łowcy Burz wskazują na wystąpienie trąby powietrznej jako przyczynę zdarzenia, o tyle inne czynniki, które mogły doprowadzić do tej tragedii, nie zostały wykluczone. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że oprócz pogody mogły to być np. wady techniczne lub błędy ludzkie
- W całym kraju obowiązuje ostrzeżenie przed silnym wiatrem, w Małopolsce do północy obowiązuje alert pogodowy drugiego stopnia. Według IMGW na terenie województwa wiatr miejscami może przekraczać 100 km na godz.
W czwartek rano przy ul. Domagały na os. Złocień w Krakowie wichura przewróciła 30-metrowego żurawia wieżowego. Zginęło dwóch mężczyzn – 23- i 64-latek.
Wstrząsające nagranie. “Niewielka trąba powietrzna”
Pojawiło się kolejne nagranie z tego zdarzenia, które udostępnili i przeanalizowali Łowcy Burz.
“W sieci pojawiły się nagrania rzucające nowe światło na zjawisko wiatrowe, które doprowadziło do wielkiej tragedii na jednej z krakowskich budów. Jedno z nich ukazuje bowiem dość szybko przemieszczający się wir zasysający porwane przedmioty do góry. Nie ma więc mowy o wystąpieniu zawirowania na skutek efektów aerodynamicznych związanych z zabudowaniami” – napisali Łowcy Burz na Facebooku.
“Dane radarowe potwierdzają fakt, że za tragedię odpowiada niewielka trąba powietrzna. W czasie obserwacji zjawiska nad południowo-wschodnią częścią miasta przeszło mezozawirowanie, co widoczne jest na zobrazowaniach prędkości radialnej ze stacji radarowych Ramża i Brzuchania. Całe szczęście, że skala zjawiska i jego siła była niewielka. W przeciwnym wypadku w Krakowie mielibyśmy o wiele większe zniszczenia, a także większą liczbę osób poszkodowanych i ofiar śmiertelnych” – podkreślają Łowcy Burz.