Pod przewróconą maszyną uwięzieni dwaj chłopcy
Na miejsce ruszyło sześć zastępów straży pożarnej, policja i ratownicy medyczni. Jak się okazało, dotarcie do poszkodowanych zajęło ponad godzinę i wymagało użycia ciężkiego sprzętu, w tym koparki.
Kiedy udało się dotrzeć do osób, okazało się, że nie żyją” — przekazała „Faktowi” rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.
Żeby dotrzeć do chłopców, ratownicy musieli najpierw unieść wielotonową maszynę ciężkim sprzętem. Mimo błyskawicznej akcji nastolatków nie dało się już uratować.
Obaj zginęli na miejscu zdarzenia — przekazała mł. asp. Agnieszka Stankiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie.
Czarny alert drogowy na Śląsku. Nie żyją dwie osoby
Czytaj dalej
Trzech policjantów trafiło do szpitala. Poważny wypadek w Bytomiu
Czytaj dalej
Prokuratura bada przyczyny tragedii
Po zakończeniu akcji teren zabezpieczyła policja, a sprawą zajęła się prokuratura rejonowa, która wszczęła postępowanie.
Wszystkie okoliczności i przyczyny tego wypadku będą wyjaśniane w ramach śledztwa prowadzonego pod nadzorem prokuratora — podali chełmińscy policjanci w komunikacie.
Śledczy zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia.
W toku postępowania zbadany będzie najpewniej między innymi stan techniczny ciągnika oraz dokładny przebieg chwil poprzedzających przewrócenie się maszyny